Unia Leszno – Apator Toruń 12.06.2026r.
Pierwszym meczem rewanżowym w rundzie zasadniczej był wyjazdowy pojedynek z leszczyńską Unią. Pod względem kibicowskim i sportowym był to niewątpliwie atrakcyjny wyjazd. My – fanatycy – mobilizowaliśmy się na ten dzień od dłuższego czasu.
Do Leszna wybieramy się autokarem i busami. Po drodze łapiemy się z ziomalami z Dyskobolii Grodzisk, którzy wsparli nas na tym wyjeździe w liczbie 65 głów – dzięki wielkie! Na obiekt w Lesznie ostatni nasi kibice wchodzą dosłownie chwilę przed rozpoczęciem meczu.
W sektorze gości łącznie 700 kibiców toruńskiego Apatora! Na płocie wywieszamy 8 flag, w tym jedna Dyskobolii. Doping rozpoczynamy przed 1 biegiem, który trwał do samego końca meczu. W wielu momentach nasze kibicowanie doniosłe, że kibice gospodarzy musieli zagłuszać nas gwizdami i buczeniem. Niejednokrotnie pozdrawiamy miejscowych i ich koleżanki z naszego miasta.
Po 13 biegu uatrakcyjniamy stadion żużlowy w Lesznie. Na płocie wywieszamy transparent z treścią „TORUŃSKA ELITA ON TOUR”, do tego odpalamy w całej klatce gości stroboskopy i machamy flagami na kijach, a oprócz tego mieliśmy jeszcze przygotowaną wisienkę na torcie…
Chodzi o flagę Unii Leszno, którą skroił nasz przyjaciel w 2007 roku i została odnaleziona po latach. Płótno te wywieszono do góry kołami i w chwili, kiedy ją podpalano, to w grę weszła ochrona i użyła gazu pieprzowego oraz gaśnicy. Ostatecznie flaga została podarta przez ochronę, gdy szarpaliśmy się z nimi o nią.
Mecz przegrywamy wynikiem 49-41, co oznacza, że wracamy do Torunia bez punktów. Po spotkaniu nasi zawodnicy podchodzą pod naszą klatkę i dziękują nam za doping. My im dajemy okrzyki wsparcia i słowa otuchy, że mogą na nas zawsze liczyć! Bo to charakteryzuje prawdziwych kibiców!
Wiara, wiara jest w nas,
Mistrza Polski obronić czas!
Zapraszamy również do obejrzenia naszego dopingu z tego dnia: