ŻUŻEL
KADRA

To już piąty sezon wychowanka zielonogórskiego Falubazu w naszej drużynie. Jak zatem padło z trybun Motoareny po finale z Motorem Lublin „On już jest nasz”.
Poprzedni sezon był zdecydowanie najlepszy dla „Duzersa” w barwach toruńskiego Apatora. Niejednokrotnie pokazywał on swoją świetną dyspozycję w ważnych biegach sezonu 2025.
Zbliżające się rozgrywki dla lidera „Aniołów” będą tak samo interesujące jak rok temu. Przypomnijmy, że indywidualny mistrz Polski i zwycięzca cyklu SEC zapewnił sobie awans do cyklu SGP, gdzie z pewnością będzie chciał powalczyć o podium.

Niektóre mecze były w kratkę, lecz jest to do zapomnienia. Najważniejszy był efekt końcowy. Chłodna głowa w wymagających gonitwach, spryt oraz umiejętności sprawiły, że „Lambo” bardzo wpłynął na zdobycie pierwszego złota po siedemnastu latach.


Jego słynny taniec po meczu we Wrocławiu, gdzie awansowaliśmy do finału, stał się wielkim viralem w mediach społecznościowych. Duński żużlowiec swoimi indywidualnymi zwycięstwami zapewnił nam najpierw finał, a następnie złoty krążek, na który tak długo czekaliśmy.

Dla młodego „Anioła” nadchodzący sezon będzie kolejną szansą na rozwój i umocnienie swojej pozycji w drużynie. Każdy start w barwach Apatora to dla niego możliwość zdobywania bezcennego doświadczenia, które z pewnością zaprocentuje w kolejnych latach jego kariery.

Kibicom z pewnością będzie brakować sympatycznwgo Czecha, lecz mamy nadzieję, że nasz zachodni sąsiad będzie pokazywał taką samą wolę walki i ambicji jak jego poprzednik. Trzymamy kciuki!