Po miesięcznej przerwie od żużlowych zmagań, znów wróciliśmy do ligowej rywalizacji. Naszym przeciwnikiem był zielonogórski Falubaz. Był to kolejny mecz wyjazdowy, po Grudziądzu.
Mecz zaczął się bardzo dobrze dla aktualnych mistrzów Polski. Para Patryk Dudek i Norick Bloedorn bardzo dobrze wyszli spod taśmy i dowieźli podwójne zwycięstwo. Madsen i Kubera nic nie mogli wskórać. Bieg juniorski również padł łupem gości, bo wygrany w stosunku 4:2 powiększył od razu przewagę do 6 oczek nad gospodarzami. Kolejny wyścig również Apator wygrał 4:2 i widać było, że aktualni mistrzowie są szybcy i będą chcieli kontrolować spotkanie.
Druga seria rozpoczęła się od biegowego remisu 3:3, a Kubera był pierwszym rajderem gospodarzy z trójką. Następna biegowa batalia została wygrana przez Apator podwójnie. Para Lambert-Dudek powiększyła przewagę nad Falubazem do 12 punktów. Drugą serię zakończył bieg 7 remisowym wynikiem 3:3, w którym zwyciężył Emil Sajfutdinow.
Kolejna seria zawodów, czyli biegi 8-10 zakończyły się minimalnym korzystnym rezultatem dla Torunian, bo właśnie w wyścigu 8 Michelsen i Bloedorn przyjechali na 4:2. Następne dwa biegi, czyli 9 i 10 zakończyły się remisem 3:3, a na tablicy widniał wynik 23-37 dla aktualnych mistrzów Polski. Wszystko wskazywało na to, że goście kontrolują spotkanie i bez nerwów będą chcieć zakończyć zawody z pokaźną wygraną.
Ale stało się coś zupełnie nieoczekiwanego…
Najpierw w biegu 11 Madsen i Lebiediew pewnie pokonali podwójnie Dudka i Michelsena. Później w gonitwie numer 12 para Kubera i Ratajczak zwyciężyli 5:1 z Lambertem, a na dodatek przed biegami nominowanymi Emil Sajfutdinow pierwszy raz nie przywiózł „trójki”, bo w 13 wyścigu przegrał z Pawlickim, a na dodatek Lebiediew przyjechał trzeci.
Przed nominowanymi przewaga gości stopniała tylko do 4 oczek. Wynik 37:41. Widać było, że gospodarze znaleźli ustawienia i szybkość. A w szeregach Apatorowców zrobiło się na prawdę nerwowo.
Kluczowy okazał się czternasty bieg. Madsen prowadził, a Pawlicki próbował atakować z czwartej pozycji. Kapitan Falubazu napędzał się po zewnętrznej, ale na trzecim okrążeniu upadł i został wykluczony. W powtórce osamotniony Madsen nie zdołał rozdzielić Dudka i Lamberta. Torunianie wygrali 5:1 i przesądzili losy spotkania!
W ostatniej gonitwie dnia w Zielonej Górze padł remis 3:3, a mecz zakończył się wynikiem 41-49 i goście wracają do Torunia z kompletem 3 dużych punktów. Na chwilę obecną Apator Toruń zostaje liderem w tabeli, przynajmniej do najbliższej niedzieli, gdy Sparta Wrocław będzie podejmowała Motor Lublin.
Wyniki:
Falubaz Zielona Góra – 41
9. Leon Madsen – 6+1 (1,1*,0,3,1)
10. Andrzej Lebiediew – 10+1 (2,2,3,2*,1,u)
11. Dominik Kubera – 13 (0,3,2,2,3,3)
12. William Cairns – 1+1 (0,0,1*,-)
13. Przemysław Pawlicki – 6 (2,1,-,3,w)
14. Oskar Hurysz – 1+1 (0,1*,-)
15. Damian Ratajczak – 4+1 (2,t,0,2*)
16. Mitchell McDiarmid – ns
Apator Toruń – 49
1. Patryk Dudek – 10+2 (2*,2*,2,1,3)
2. Robert Lambert – 8+2 (1,3,1*,1,2*)
3. Norick Bloedorn – 5+1 (3,1*,1,0)
4. Mikkel Michelsen – 9 (3,2,3,0,1)
5. Emil Sajfutdinow – 13 (3,3,3,2,2)
6. Antoni Kawczyński – 3 (3,0,0)
7. Mikołaj Duchiński – 1 (1,0,0)
8. Bartosz Derek – ns