Kwiecień 28, 2026 0:14 | admin@admin.pl

 

Włókniarz Częstochowa – Apator Toruń (24.04.2026)

Po nieudanej inauguracji sezonu wyjazdowego w Lublin, gdzie nasz Apator musiał uznać wyższość gospodarzy, mistrzowie Polski stanęli przed kolejną szansą na zdobycie pierwszych punktów poza własnym torem. Okazja ku temu nadarzyła się 24 kwietnia w Częstochowa, gdzie rywalem był miejscowy Włókniarz Częstochowa.

Na ten wyjazd udaliśmy się transportem kołowym – busami i samochodami osobowymi. W sektorze gości zameldowało się około 300 fanów Apatora, którzy od początku zaznaczyli swoją obecność. Na płocie zawisło sześć flag: „ŚP Wojtas”, „ŚP Ryba”, „UF’08”, barówka z krzyżem, „Młody Apator” oraz „Skarpa”.

Doping rozpoczął się już w momencie wyjazdu zawodników do prezentacji i od pierwszych chwil był na wysokim poziomie. Okrzyk „Jesteśmy u siebie!” niósł się po stadionie, jasno pokazując, kto tego dnia nadaje ton rywalizacji na trybunach. Wraz z rozwojem wydarzeń na torze atmosfera w sektorze gości tylko zyskiwała na intensywności. Co istotne, do wspólnego kibicowania aktywnie włączyła się także tzw. „piknikowa” część wyjazdowiczów, co spotkało się z uznaniem bardziej zagorzałych fanów.

Przez większość spotkania torunianie prowadzili pewny i skuteczny doping, który – w połączeniu z dobrą postawą zawodników – przekładał się na rosnącą euforię na trybunach. Reakcje gospodarzy ograniczały się głównie do gwizdów oraz prób zagłuszenia przyjezdnych standardowymi przyśpiewkami.

Na torze dominowali jednak goście. Apator Toruń odniósł przekonujące zwycięstwo 53:37, notując tym samym pierwszą wygraną na wyjeździe w sezonie 2026. Po zakończeniu zawodów zawodnicy podeszli pod sektor gości, gdzie wspólnie z kibicami celebrowali sukces. Tradycyjnie nie zabrakło „labado”, a Emil Sajfutdinow wraz z fanami poprowadził również wykonanie „Szkocji”.

Na zakończenie odśpiewano gromkie „Sto lat” dla Antka Kawczyńskiego, który w najbliższych dniach obchodzić będzie swoje 18. urodziny. Całość zwieńczyło wspólne zdjęcie kibiców z drużyną, podkreślające jedność i dobrą atmosferę w ekipie mistrzów Polski.

Wyjazd do Częstochowy zakończył się więc nie tylko sportowym sukcesem, ale również udaną prezentacją siły kibicowskiej Apatora.

Zachęcamy do dzielenia się wrażeniami z wyjazdu na naszym forum oraz zapraszamy do galerii z tego meczu.

Widzimy się podczas niedzielnych derbów z Grudziądzem.

Mistrz, mistrz Apator!