Finałowy mecz na toruńskiej Motoarenie rozpalał wszystkich kibiców Apatora od zakończenia zwycięskiego półfinałowego pojedynku z Lublinem. Wszak, tylko tydzień czasu było, żeby przygotować się na finał.
Mobilizacja była ogromna. Młyn bardzo szybko się zapełniał przed rozpoczęciem zawodów, a na stadionie ostatecznie nadkomplet widzów, około 17 tysięcy. Wszystkie trybuny nabite, oprócz… sektora gości.
Jednak wszyscy zgromadzeni musieli poczekać na rozpoczęcie finałowego święta na naszym stadionie, gdyż ulewny deszcz dawał się we znaki. Mecz ostatecznie ruszył po około 2-godzinnym opóźnieniu, a w tym czasie kilkukrotnie rozgrzewaliśmy gardła głośnym dopingiem.
Na łuku wywieszamy łącznie 13 flag, w tym jedna Dyskobolii Grodzisk. Z racji, że nie było prezentacji zawodników, to przepadła zaplanowana jedna oprawa. Natomiast po 4. biegu rozwijamy sektorówkę na dwa poziomy o wymiarach 25x20m, która przedstawia postać Wiesława Jagusia z mistrzowskiego sezonu 2001. Na niej nasza legenda toruńskiego speedwaya odbiera zdobyty złoty medal DMP, pokonując w tamtym finale Spartę Wrocław. Oprawę wieńczą wywieszone dwa transparenty po bokach sektorówki o treści: „2001 WTEDY JAGUŚ, DZISIAJ WY”, „CZAS POWTÓRZYĆ MISTRZOWSKIE SNY 2026”.
Doping z naszej strony na wysokim poziomie przez cały mecz. W bardzo wielu momentach do wspólnego kibicowania dołącza cały stadion. W szczególności ostatnie biegi meczu spowodowały, że stadion eksplodował z radości, a decybele naszych śpiewów wystrzeliły w eter. Tutaj należą się osobne podziękowania, dla naszego byłego zawodnika, Janka Kvecha, który skorzystał z naszego zaproszenia i pomagał rozkręcać doping. W trakcie spotkania nie brakowało „pozdrowień” w stronę kibiców gości. Z nami tego dnia 5 osób z Dyskobolii Grodzisk i delegacja kibiców Arki Gdynia – dzięki wielkie!
Mecz wysoko wygrywamy w stosunku 55-35. Po zawodach nasi zawodnicy podchodzą pod młyn i wspólnie z nimi celebrujemy zwycięstwo. Tam również rzucamy w ich stronę serpentyny, które miały być jednym z elementów pierwszej przepadłej oprawy.
PS: Dziękujemy firmie Pres za docenienie naszych starań, a także za wsparcie nas finansowo.
Krzyżacy, przed nami ostatni mecz sezonu. Stawka jest wielka, jedziemy razem do Wrocławia spełniać marzenia, żeby na koniec na całą Polskę wspólnie zaśpiewać…
Apator K, Apator S…!

