ŻUŻEL
KADRA

To już piąty sezon wychowanka zielonogórskiego Falubazu w naszej drużynie. Jak zatem padło z trybun Motoareny po finale z Motorem Lublin „On już jest nasz”.
Poprzedni sezon był zdecydowanie najlepszy dla „Duzersa” w barwach toruńskiego Apatora. Niejednokrotnie pokazywał on swoją świetną dyspozycję w ważnych biegach sezonu 2025.
Zbliżające się rozgrywki dla lidera „Aniołów” będą tak samo interesujące jak rok temu. Przypomnijmy, że indywidualny mistrz Polski i zwycięzca cyklu SEC zapewnił sobie awans do cyklu SGP, gdzie z pewnością będzie chciał powalczyć o podium.
Nasz kapitan patrzy z entuzjazmem na zbliżające się rozgrywki. 27-latek był ważnym filarem Apatora w poprzednim sezonie PGE Ekstraligi.
Niektóre mecze były w kratkę, lecz jest to do zapomnienia. Najważniejszy był efekt końcowy. Chłodna głowa w wymagających gonitwach, spryt oraz umiejętności sprawiły, że „Lambo” bardzo wpłynął na zdobycie pierwszego złota po siedemnastu latach.

Jeden z ważniejszych elementów układanki trenera Piotra Barona. Niektórzy mówią nawet, że Emil to prawdziwy żołnierz w jego talii. I to poniekąd racja. To będzie to już czwarty sezon z rzędu Rosjanina z polskim paszportem w Toruniu. Trzy ostatnie kończyły się średnią biegopunktową powyżej 2,0, co stanowiło Sajfutdinowa jednym z liderów Naszej drużyny. Niejednokrotnie nasza torpeda pokazywała na domowych oraz wyjazdowych spotkaniach, że potrafi idealnie obrać ścieżkę po zwycięstwo biegowe. Miejmy nadzieję, że ten sezon będzie tak dobry jak poprzednie.

Duński tancerz i ulubieniec kibiców w jednym. Bardzo szybko zdobył serca fanów. Po nieudanych sezonach we Włókniarzu transfer Michelsena do Apatora okazał się strzałem w dziesiątkę. 31-latek powstał niczym „feniks z popiołów” i niejednokrotnie zadziwiał nie tylko nas, ale przede wszystkim rywali. Jego średnia na koniec sezonu wyniosła 2,149 pkt/bieg, co czyniło go dziewiątym zawodnikiem ligi.
Jego słynny taniec po meczu we Wrocławiu, gdzie awansowaliśmy do finału, stał się wielkim viralem w mediach społecznościowych. Duński żużlowiec swoimi indywidualnymi zwycięstwami zapewnił nam najpierw finał, a następnie złoty krążek, na który tak długo czekaliśmy.

Młody, obiecujący zawodnik, który w poprzednim sezonie coraz śmielej wchodził do składu Apatora, zbierając cenne doświadczenie w rywalizacji z najlepszymi zawodnikami ligi. Jego ambitna postawa na torze oraz determinacja w każdym biegu pokazują, że drzemie w nim duży potencjał na przyszłość.
Dla młodego „Anioła” nadchodzący sezon będzie kolejną szansą na rozwój i umocnienie swojej pozycji w drużynie. Każdy start w barwach Apatora to dla niego możliwość zdobywania bezcennego doświadczenia, które z pewnością zaprocentuje w kolejnych latach jego kariery.

To kolejny zawodnik z Niemiec po Martinie Smolinskim w Apatorze. Były żużlowiec PSŻ-u Poznań zajmie miejsce Jana Kvecha w podstawowym składzie torunian.
Kibicom z pewnością będzie brakować sympatycznwgo Czecha, lecz mamy nadzieję, że nasz zachodni sąsiad będzie pokazywał taką samą wolę walki i ambicji jak jego poprzednik. Trzymamy kciuki!