Kryżacki Typer Forum Sklep kibica Redakcja KARTA KIBICaAPATOR GRAFFITI TEAMWalka OsiedliHerb ApatoraHerb Apatora
POPRZEDNI MECZ
NASTĘPNY MECZ
28.05.2017

6 Runda DMP

Apator
Toruń

Herb
53:37

ROW
Rybnik

Herb
2.06.2017

5 Runda DMP

Włókniarz
Częstochowa

Herb
VS

Apator
Toruń

Herb
reklama
TABELA LIGOWA
Drużyna Mecze Zwyc. Rem. Przegr. Bon. Pkt. +/-
1. Stal Gorzów 2 2 0 0 0 4 +28
2. Apator Toruń 1 1 0 0 0 2 +12
3. GKM Grudziądz 2 1 0 1 0 2 +2
4. Unia Tarnów 2 1 0 1 0 2 -18
5. Unia Leszno 2 0 0 2 0 0 -12
6. Falubaz Zielona Góra 1 0 0 1 0 0 -12
7. Sparta Wrocław 0 0 0 0 0 0
8. ROW Rybnik 0 0 0 0 0 0
STATYSTYKI ZAWODNIKÓW
Zawodnik Mecze Biegi Pkt. Bon. Razem Śr. bieg.
Adrian Miedziński 1 5 12 2 14 2,800
Chris Holder 1 5 12 1 13 2,600
Paweł Przedpełski 1 5 10 1 11 2,200
Martin Vaculik 1 5 11 0 11 2,200
Greg Hancock 1 4 5 1 6 1,500
Kacper Gomólski 1 3 2 1 3 1,000
Igor Kopeć-Sobczyński 1 3 0 0 0 -
ARTYKUŁY O KIBICACH APATORA

» [2012-03-16] Gazeta Nowości - "Z trybun widok na przeszłość"

» [2012-02-18] Gazeta Nowości - "Marka grzechu warta"

» [2012-02-11] Gazeta Pomorska - "Kibiców interes z Apatorem"

» [2010-07-01] Portalkibica.pl - "Łuczniczka w barwach Apatora"

» [2010-01-26] Tygodnik Żużlowy - "Będzie ulica Jonssona!"

[Archiwum artykułów]

REKLAMA

Krzyzacy.net

Apator Mistrzem Polski A.D. 1986!

Apator Mistrzem Polski A.D. 1986!Przed sezonem 1986 w składzie toruńskiego klubu nie doszło do żadnych istotnych zmian – nadal kapitanem zespołu był oczywiście jego zdecydowany lider – Wojciech Żabiałowicz. Oprócz tego kadrę seniorską stanowili: Eugeniusz Miastkowski, Grzegorz Śniegowski, Stanisław Miedziński, oraz Jan Woźnicki i Bogdan Kowalski. Jako młodzieżowcy startowali natomiast Stefan Tietz, Piotr Maćkiewicz, Krzysztof Kuczwalski. Pozostali zawodnicy pojawiali się na torze tylko incydentalnie. W przedsezonowych wywiadach popularny „Żaba” wskazywał, iż mistrz Polski w sezonie 1986 zostanie wyłoniony spośród jednej z trzech drużyn: Falubazu, Unii Leszno oraz toruńskiego Apatora...

Ligowe zmagania rozpoczęły się dla naszej drużyny niezbyt fortunnie – przegrany w ostatnim wyścigu pojedynek w Rzeszowie, w którym to w dodatku kontuzji doznał Tadeusz Wiśniewski, nie nastrajał optymistycznie w kontekście kolejnych meczów. Inauguracja sezonu ligowego w Toruniu miała miejsce tydzień później, kiedy to Apator podejmował gdańskie Wybrzeże. Przed zawodami tradycyjnie uroczyste otwarcie sezonuApator Mistrzem Polski A.D. 1986!, ponadto uroczyście udekorowano jeszcze ekipę, która zdobyła złoty medal MDMP w roku 1985 – K. Kuczwalskiego, G. Śniegowskiego, S. Miedzińskiego, P. Maćkiewicza i S. Tietza. Ciekawostką, którą udało się nam dojrzeć w relacji „Nowości” z tego spotkania jest natomiast fotka przedstawiająca adeptów, którzy prezentowali się toruńskiej publiczności przed meczem. Otóż pierwszym z nich był.....Robert Ząbik (jak widać też próbował :) ) Apator Mistrzem Polski A.D. 1986!a ponadto zaprezentowali się Piotr Baron, Maciej Maciejewski, Waldemar Walczak oraz Robert (pomyłkowo nazwany Hubertem) Pruss, który zresztą rozpoczął starty w lidze jeszcze w 1986 roku. Po porażce w Rzeszowie torunianom szło już zdecydowanie lepiej, wystarczy powiedzieć, że po 10 kolejkach Apator miał na swoim koncie jedynie dwie porażki! Niestety, co było chyba jedynym kiepskim akcentem tamtego sezonu, po raz pierwszy w historii Derby rozegrane 1 maja na torze w Toruniu zakończyły się zwycięstwem drużyny Polonii. Mecz ten można zresztą obejrzeć na portalu youtube – polecamy, bo naprawdę warto, mecz bardzo zacięty, przegrany przez nas w 14 biegu kiedy to atakujący Kowalski „ściął” jadących przed nim bydgoszczan Procha i Buśkiewicza, co zresztą bydgoski komentator skwitował głośnym i dosadnym „To gnój!”:). Warto też zwrócić uwagę na ówczesną formułę prezentacji, oraz na „nabity” do granic stadion – oczywiście z obwieszonym flagami młynem, który znajdował się na środku prostej.

Apator Mistrzem Polski A.D. 1986!Ale potem jak już wspomniałem było tylko lepiej i uwieczniony przez fotoreportera „Nowości” młyn na toruńskim stadionie miał wiele powodów do świętowania. Na 10 sierpnia 1986 wyznaczono datę rozegrania XIII kolejki spotkań, w której to miało dojść do Derbowego rewanżu – tym razem oczywiście na torze bydgoskiej Polonii. Co ważne – oba zespoły z równą ilością punktów znajdowały się na czele tabeli. Stawka meczu była, więc ogromna. „Nowości” informowały, że bezpośrednią transmisję przeprowadzi rozgłośnia Polskiego Radia z Bydgoszczy. Jednakże wielu kibiców Apatora wybierało się w tamtą sierpniową niedzielę do Bydgoszczy, aby wspomóc dopingiem naszych żużlowców. Informowano min. o wyjeżdżających na Derby 35 osobowym autobusem...elanowcach - już wtedy wykazywali ciągoty do żużla :). Od razu jednak dodajmy, że ludzie ci byli po prostu pracownikami zakładu o tej nazwie, bowiem o kibicach tego klubu nikt wówczas jeszcze nie słyszał. Swoje autobusy podstawiały także inne zakłady pracy, min. MZK, Apator Mistrzem Polski A.D. 1986!gdzie kierownik dyspozytorni mówił, co prawda, że obawia się nieco awantur na stadionie w Bydgoszczy, ale jak zaznaczył – jego pracownicy kibicować będą spokojnie :). Także w innych zakładach obawiano się, iż w przypadku zwycięstwa torunian autobusy mogą wrócić nieco zniszczone. Wiary w nasz zespół więc nie brakowało, chętnych do obejrzenia Derbów również. Apator Mistrzem Polski A.D. 1986!. Mecz był faktycznie wielkim widowiskiem, niestety jego wynik był korzystny dla bydgoszczan, którzy tym samym stali się głównym faworytem do mistrzowskiego tytułu. Polonia, mimo kapitalnej jazdy Żabiałowicza (komplet 15 pkt) i Śniegowskiego (13 pkt) zdołała pokonać Apator 48:42. Na pierwszej stronie poniedziałkowego wydania „Nowości” donosiły o ogromnej frekwencji na bydgoskim stadionie (pisano o 30 tys. kibiców) i o ogromnej liczbie fanów z Torunia. Wg. relacji toruńskiego dziennikarza na bydgoski stadion kibole z Torunia docierali samochodami, autobusami, Apator Mistrzem Polski A.D. 1986! pociągiem a nawet....osinobusem:)(dla młodszych: polski samochód do przewozu większej liczby osób, produkowany na bazie kolejnych modeli ciężarowego „Stara”). Na trybunach powiewało wiele żółto-niebiesko-białych flag, mimo gorącej atmosfery kibice rywalizowali jedynie w dopingu, przy czym, jak donosi korespondent gazety – głośniejsi byli Torunianie (i tu jak widać mimo upływu lat nic się nie zmienia:) ). Tak jak wspomniałem, na torze mimo zaciętej walki lepsi okazali się zawodnicy Gwardyjskiego Klubu Sportowego, których kibice ubierali wówczas z wielką czcią barwy czerwono-biało-niebieskie, po latach jednak „przypomnieli” sobie, że identyfikują się z innymi:) . Co ciekawe bilet na mecz kosztował wówczas 200 zł (niedługo zapewne będzie tyle na Falubazie:) ), a do zawodów torunianie zgłosili tylko 8 motocykli – 4 Jawy, 2 GM-y i dwa, zapomniane już dzisiaj motocykle marki GODDEN. Mecz ten można jednak określić mianem historycznego... Nie ze względu na jego wagę, ale z uwagi na wydarzenie, które miało miejsce w wyścigu 13. Wówczas to po raz ostatni na torze w meczu ligowym pojawił się człowiek- legenda toruńskiego żużla – Jan Ząbik.

Apator Mistrzem Polski A.D. 1986!Przegrana w Bydgoszczy mocno skomplikowała sytuację torunian – wydawało się, że złoty medal powędruje jednak do rywali zza miedzy. Niespodziewanie jednak poloniści przegrali w Gdańsku z Wybrzeżem, a także na własnym torze ulegli słabej w tamtym sezonie gorzowskiej Stali. Apator Mistrzem Polski A.D. 1986!Tym samym zwycięstwo w rozegranym 28 września w Toruniu meczu z Kolejarzem Opole, zapewniało Apatorowi upragniony tytuł. Torunianie nie zawiedli – rozgromili Opolan w stosunku 64:26 i Toruń po raz pierwszy w historii został stolicą polskiego żużla! Feta na stadionie i w parkingu była godna osiągniętego sukcesu. Nie mamy niestety zapisu na temat sposobu świętowania, ale z opowieści starszych kibiców słyszeliśmy np., że maszerowano z flagą Apatora całą szerokością ulicy Broniewskiego (zachęcamy do zapytania tych, którzy uczestniczyli w tym święcie o to jak to zapisało się w ich pamięci)/

Tak, więc niemal dokładnie 25 lat temu torunianie mieli okazję po raz pierwszy poczuć smak ligowego zwycięstwa. Na tytuł zapracowała rzecz jasna cała drużyna, ale jej niekwestionowanym liderem był oczywiście Wojciech Żabiałowicz, który w sezonie 1986 uzyskał najlepszą średnią z wszystkich startujących w lidze zawodników! Indywidualnie zaś był niemal o włos od występu w finale IMŚ rozegranym w Chorzowie... (aczkolwiek opisem postaci Żaby zajmiemy się chyba w osobnym artykule). Sukces toruńskiego klubu został zauważony w całej Polsce. Mimo ze czasów tych nie pamiętam, to jednak wyobrażam sobie, że z toruńskich kiosków Ruchu w błyskawicznym tempie znikał 42 numer popularnej gazety „Sportowiec”. W nim to, bowiem na tzw. rozkładówce zamieszczony został kolorowy plakat drużyny Apatora. Ci, którzy zajmowali się wówczas zbieraniem pamiątek żużlowych potwierdzą zapewne, że zdobycie wówczas takiego „cudeńka” było zadaniem niezmiernie trudnym. A oprócz plakatu długi artykuł, w którym autor starał się nieco przybliżyć fenomen speedway’a w grodzie Kopernika. Apator Mistrzem Polski A.D. 1986!Realia w nim opisywane w dzisiejszym świecie brzmią momentami nawet śmiesznie – zawodnicy zatrudnieni na etatach w firmie Apator, a także pojemność stadionu, którą określono na 30 tys miejsc. Warto zauważyć także informację o strukturze przychodów klubu – 2/3 stanowiły wpływy z biletów (aczkolwiek trzeba pamiętać, że prawdziwość jakichkolwiek danych ekonomiczno-finansowych w czasach PRL jest mocno wątpliwa). Ciekawa jest także wzmianka o klubowym autobusie wyposażonym w podwójne zbiorniki paliwa o łącznej pojemności 500 litrów :) . Cóż – inne czasy, inny żużel, choć przyznać trzeba, że składane wówczas co roku przez zawodników ślubowanie „na wierność barwom klubowym” to rzecz którą wspominamy ze sporą nostalgią... Różnicę, która dzieli ówczesny speedway od tego z czym obcujemy dzisiaj, dobrze obrazują fragmenty wydanego w Toruniu przed sezonem 1987 wydawnictwa „Speedway 1987. Rozkład jazdy”. Autorzy przedstawiali w nim wszystkich zawodników. I tak z notatek dowiadujemy się, że najlepszym autem spośród naszych żużlowców dysponował lider - Wojtek Żabiałowicz. Miał on, bowiem komfort dojeżdżania na treningi....radziecką Ładą :) . Stanisław Miedziński zaś „szalał” po toruńskich ulicach Fiatem 125p, co ciekawe był to jednocześnie pojazd TAXI(podany w wydawnictwie pseudonim pana Staszka to.....”złotówa” :) Apator Mistrzem Polski A.D. 1986!. Inni nie mieli już takich luksusów: Śniegowski, Tietz i Kuczwalski na treningi przyjeżdżali „bolidem” marki Fiat 126P, Robert Pruss dojeżdżał motocyklem MZ, natomiast dla pozostałych zawodników niezawodnym środkiem transportu pozostało miejskie MZK :) Jedynym, u którego możemy zauważyć podobieństwo do obecnego sposobu przemieszczania się żużlowców był Janek Ząbik, Apator Mistrzem Polski A.D. 1986!który dysponował (prawie) busem.....z naciskiem na prawie, bowiem obecny trener jako środek transportu zadeklarował polską Nysę :) . Kiepsko wiodło się także działaczom – Piotr Nagel dysponował wprawdzie Fiatem 125p, ale jak sam stwierdził „blachy w rozsypce” :)

Tak, więc jak widać zdobycie tytułu DMP nie spowodowało specjalnych zmian w majątkach zawodników, dzięki czemu pewnie też tzw. gwiazdorstwa było wtedy mniej.... Szkoda, że dziś o tamtych zawodnikach tak rzadko się pamięta, starajmy się więc przy każdej okazji przypominać tych którzy budowali potęgę Naszego klubu!

Dokładne wyniki, opis i statystyki sezonu znajdziecie tradycyjnie na najlepszej stronie o toruńskim żużlu – www.speedway.hg.pl. My tradycyjnie chcemy wspominać nieco w luźniejszej wersji, „wciskając” w te wspomnienia rzeczy także mniej oficjalne, nie odnotowywane w statystykach i oficjalnych zapisach. I po raz kolejny zapraszamy się do dzielenia swoimi refleksjami i wspomnieniami.

W artykule wykorzystaliśmy tradycyjnie już skany z „Nowości”, a także innych wydawnictw z tamtego okresu.

PROMOCJA
PROMOCJA
PROMOCJA
PROMOCJA
PROMOCJA
PROMOCJA
PROMOCJA
PROMOCJA
Polityka prywatności
fot. Mariusz Murawski - www.emdwa.pl